23 marca 2024

Wiosna w Koi Paradise!

Rozpoczęła się wiosna!

Ach, cudowna wiosna, okres, w którym Lazurowe Jezioro budzi się z powrotem do życia. Rośliny zaczynają kwitnąć, pojawiają się młode, robi się coraz cieplej, a u niektórych nieszczęśników odzywają się alergie. Drapieżniki będą chciały nadrobić braki w tkance mięśniowej, więc pojawi się ich wokół jeziora więcej. Z drugiej strony dużo zieleni odżyje i będzie mogła być wykorzystana w kuchni, w medycynie, itp.

Zmiany wiosenne

  • Powoli robi się cieplej, kwiaty zaczynają kwitnąć, pojawia się więcej zieleni.
  • Mogą wystąpić nieszkodliwe alergie.
  • Pojawiła się jagodnikowa grypa, wywołana przez chorobę, której nosicielami są rośliny jagodnika. Ma objawy grypopodobne, jednak rozpoznać ją można po krostach w okolicach skrzeli. Ryby, które zachorowały na jagodnikową grypę, powinny wypoczywać nawet do tygodnia.
  • Pojawia się więcej aktywnych drapieżników, w tym duża część znad tafli.

Bonusy wiosenne

  • Potomstwo karpii ma 15% szans na otrzymanie wzoru innego niż mają rodzice.
  • Każde opowiadanie skupione na wiośnie i związanych z nią zmianach ma +25% pereł i AP.

7 marca 2024

Od Akhifer - "Males are so annoying" cz.2 (j. angielski)

The day was going somewhat nice, or rather, Akhifer forced herself to think so while her body begged her to finally take a break. This time, it wasn’t because she overworked herself. She simply fell ill and wouldn’t allow any medics to boss her around. Well, until she was caught running some random errands by the very guy who complimented her last time on how she handled a harasser.

“Everyone can see you’re sick from tens of meters away,” he commented. Without asking any questions, he touched her forehead with his fin. “You have a strong fever, dummy, you should lie down.”

“No.” Akhifer swatted his fin away from her. No, no, she was absolutely not going to lay down when there was so much to do. She had her duties as a captain and an alpha, and she had to fulfill them, sick or not.

“You don’t listen to medics, do you?”

“I have a habit not to, indeed.”

She swam past him, not bothered by the upset look he gave her. If he wanted to make her take care of herself, he needed to try better than that. Not to mention she didn’t even know his name, they weren’t buddies, so she had an excuse to not listen to him. Who listens to strangers?

Sick fish, that’s who.

1 marca 2024

Podsumowanie sty-lut

Wyniki z dwumiesiąca: styczeń + luty!

Witam Państwa w pierwszym podsumowaniu roku 2024! Kto nie mógł się doczekać? Ja na pewno! :D Nasze małe społeczeństwo zdążyło skurczyć się jeszcze bardziej, ale nie przeszkadza mi to w radowaniu się kolejnym kamieniem milowym. Odrestaurowaliśmy bloga, teraz czytacie pierwsze od ponownego otwarcia podsumowania, bardzo cieszy mnie, że jakoś to ciągniemy do przodu. Nie potrzebujemy ruchu jak na autostradzie, by dobrze się bawić, prawda? A teraz do podsumowania!

Zmiany

  • Zmienił się caaaaały blog (/≧▽≦)/
  • Odeszli od nas Valia oraz Leon, oboje pod jednym użytkownikiem.

Lista zwycięzców

  1. Akhifer - 1796 słów 👑
  2. Nirimi - 1432 słów
  3. Feliks - 235 słów

Bonusy

  • Mistrz Dwumiecha: Akhifer, 2 opowiadania

Nieobecni

  1. Tenebrae - nieobecność częściowa
  2. Akahita i Psyche - brak opowiadania, pierwsze ostrzeżenie 🔴

Dziękuję wszystkim za aktywność!
~ Akhifer

29 lutego 2024

Od Feliksa - "Wojownik Nowej Ziemi" cz.1

Czego rybie do szczęścia potrzeba,
Gdy pływanie w kółko trochę już się znudzi?
Czy odpowiedzią może być strzelba?
Tak się przynajmniej całe życie łudzi.

Wokół niej góry podwodne i doliny,
A ta najgłębsza w sercu samym woła,
Że bezpowrotnie mijają godziny,
A doba spędzona na nędznych mozołach.

Patrzy więc ryba w jedną stronę, w drugą,
Przewraca pustymi z bezsensu oczyma,
A sprawy banalne zakłóca pytanie:
Co ją w ogóle na tym świecie trzyma?

I skwierczy i skrzeczy, i pływa i płacze,
Żar z rozgrzanego jej brzucha bu... A nie, to nie tu.
Tak czy inaczej ciężko jej strasznie,
Jakoby nie mogła obudzić się ze snu.

25 lutego 2024

Od Akhifer - "Males are so annoying" cz.1 (j.angielski)

No, no, and for the last time, no. Akhifer was tired of saying the same word over and over again, but the guy literally harassing her just wouldn’t take a hint. He kept asking her the same questions for the past hour. “Can we spend some time together? Do you wanna come to my house? Will you be my girlfriend?” The Captain was ready to snap at him and kick him out of her way, but unfortunately she had to keep her image as a captain and an alpha. She didn’t know how long she could keep going like this, though.

“I would love for you to bear my babies.”

That’s it. That was the breaking point. Dragons knew whether what he was saying was misogynistic or not, but Akhifer wouldn’t hear that out. She turned in place to face him, the fury written on her face forcing the he-carp to swim back a little.

18 lutego 2024

Od Nirimi - "Nie chowajcie mnie z jagodami" cz.1

Zima normalnie dla Nirimi była okresem dość denerwującym i męczącym. Wszystko wokół było ospałe i wolne, a jednak karpi zgłaszających się do niej z największymi bzdurami nigdy nie brakowało. Teraz też nie. A teraz była jeszcze nowa ławica, nowy zbiornik, wszystko nowe! To wszystko trochę Nirimi przytłaczało, jeśli miałaby być szczera. Lazurowe Jezioro przywitało ją pracą. Sporą ilością pracy, nie jakąś wielką, ale nadal była to spora ilość. Zresztą nie tylko ją to spotkało - cała nowa Ławica miała pełne płetwy roboty. Zjawili się w końcu w prawie całkowicie nowym miejscu, w dodatku w, można powiedzieć, okrojonym składzie. W końcu jedynie część karpi przeniosła się w to nowe miejsce. Nirimi za sobą nie zostawiła praktycznie nikogo, za kim mogłaby tęsknić. Jedynie jej brat, Saien zdecydował się zostać w starym Zbiorniku. Poza tym cała jej rodzinka była w komplecie. Gorzej poszło z jej i tak nieliczną grupką znajomych. W zasadzie to Nirimi została w nowej sytuacji całkowicie bez karpi, z którymi miała jakikolwiek większy przyjacielski kontakt. No ale cóż - bywa. Życie się zmienia, a ta zmiana akurat przebiegła za zgodą i aprobatą naszej Szamanki. Dołączenie do Lazurowego Jeziora było dobrowolne i Nirimi była pewna, że nigdy nie pożałuje tej decyzji.

W Lazurowym Jeziorze było dużo pracy, szczególnie w zasadzie, dla przedstawicieli inteligencji. Jak się bowiem okazało, stanowili oni najmniejszą część z tych, którzy tu przybyli. Co nie jest niczym nadzwyczajnym, to bardziej przykra rzeczywistość - do takiego właśnie wniosku doszła Nirimi, podczas gdy pomagała niedawno poznanej Zielarce z porządkowaniem jej zielarskich zbiorów i zwojów z tym związanych. Za rządów Vivierith, części Inteligencji trochę sodówka uderzyła do głowy. Za dużo przywilei, chociaż może bardziej – za dużo zwykłego, rybiego szacunku, podczas gdy inni są potępiani za używanie skrzeli? Śmiechu warte, by ktokolwiek cieszył się, że nagle ktoś jest przez innych niesprawiedliwie traktowany, ale cóż. Wiele karpi tak właśnie zareagowało, w tym nawet i parę takich, które Nirimi by nigdy o coś takiego nie podejrzewała...

27 stycznia 2024

Odejście Valii i Leona


Z decyzji właściciela odchodzą od nas dwie rybki: Leon oraz Valia. Jeśli kiedykolwiek właściciel zechce do nas powrócić, może z powrotem przygarnąć swoje postaci i ponownie nimi pisać. Zostaną one adekwatnie postarzone.

Niechaj wody będą Wam pomyślne na dalszej drodze życia!

2 stycznia 2024

Od Akhifer CD. Feliksa - "Wszyscy kochają Akhifer" cz.14

Nowa ławica była... spokojniejsza? Nie, to nie było słowo, którego szukała Akhifer. Bardziej pokojowa być może, choć karpica dalej miała wrażenie, że nie było to poprawne określenie. Z jednej strony nic się nie zmieniło, wszyscy śmiali się tak, jak dawniej, organizowali po staremu spotkania, opowiadali o planach na przyszłość. Z drugiej, wszystko było przecież inne. Mieszkali teraz nie w bezimiennym Zbiorniku, a w Lazurowym Jeziorze, miejscu jeszcze bardziej urokliwym i atrakcyjnym niż to, w którym dorastała. Wielu z osób, które były jej znajome i które widywała właściwie co drugi dzień, znikło z jej życia prawdopodobnie bezpowrotnie. No i najważniejsze dla niemal całej społeczności nowej ławicy, została ponownie alfą. Już nie była tylko admirałem... Ha, nie była nawet admirałem, bo w nowej ławicy kwalifikacja ta została nazwana kapitanem. Teraz Akhifer była kapitanem i alfą. Alfa Kapitan Akhifer. Jeszcze w starej ławicy wizja takiego tytułu była dla niej przerażająca, teraz, mając u swojego boku doradców, potrafiła jakoś z tym żyć.

W dni, kiedy nie szykowało się nic ważnego, żadne spotkania ani przemowy, Ferka budziła się rano wypoczęta, jadła na spokojnie śniadanie i dopiero wtedy zaczynała myśleć o swoich obowiązkach. Gdy tylko wpływała do biura, czekał na nią raport i lista rzeczy do zrobienia, oba pilnowane przez doradcę, który pomagał jej do końca swojej zmiany. Potem doradcy się zmieniali, ale gdy potrzebowała większej ilości zdań różnych od jej, wystarczył jeden ruch płetwą, by zwołać wszystkich z powrotem. To oddanie podnosiło Akhifer na duchu bardziej, niż jakiekolwiek wypowiedziane przez kogokolwiek słowa. Teraz już rozumiała, dlaczego Vivierith tak świetnie sobie radziła jako alfa, przynajmniej jeśli chodziło o podejmowanie decyzji. Pani kapitan nikomu nie miała odwagi się przyznać, ale kiedy dopełniała obowiązków alfy, w głowie za swój wzór kładła swojego przeszłego wroga. Może nie podejmowała decyzji tak, jak zrobiłaby to Vivierith, jednak wizja fioletowej karpicy postawionej przed podobnymi wyborami i radzącej sobie świetnie w tym zakresie dodawały Ferce otuchy.

1 stycznia 2024

Witamy z powrotem!

Hej hej hello! Witamy z powrotem!

Jak to mawiają, Nowy Rok, nowa ławica! Co? Nie tak to szło? Ach, kto by się przejmował takimi drobnostkami, kiedy mamy dla Was tak ważne ogłoszenie! Z pewnością domyślacie się już, o co chodzi, ale jeśli macie wątpliwości...

Ławica Koi Paradise znowu działa!


Ach, jak cudownie jest móc to powiedzieć po miesiącach pracy... W końcu byliśmy zamknięci ile? Cztery miesiące. Cztery miesiące odnawiania ławicy, poprawiania niejednej rzeczy, poszerzania naszego uniwersum, a spora część ławicy została napisana od zera. Gdybym miała wypisywać, co się zmieniło, byłaby to baaaardzo długa lista, bo zmieniło się wszystko: od regulaminu, przez świat przedstawiony, aż po formularze. Nie wiem nawet, jak to streścić, by miało to płetwy piersiowe i ogonową. Po prostu nie jestem w stanie, dlatego myślę, że zwyczajnie wspomnę o zmianach, które mają wpływ na Was. A więc, zaczynajmy!

Wygląd

Nowy szablon został wykonany przez Waszą szczerze oddaną *kłania się* i teraz jest stricte w rybim motywie. Jeśli twierdzicie, że jest teraz za dużo ryb, to kłamiecie, bo ryb nigdy za dużo. A tak na poważnie nowy szablon jest nie tylko tematyczny, ale również dostosowany do potrzeb bloga, w tym do ilości stron (z czym, jeśli ktoś pamięta poprzedni szablon, mieliśmy problem).
Kierunki zostały umieszczone jako latające przyciski na boku, menu jest "kilkuwarstwowe"... No, przejrzyjcie sobie, ciekawie się zrobiło.

Ważne zmiany

Regulamin został napisany od nowa, a dodatkowo pojawiła się mechanika, gdzie wytłumaczony jest sposób działania poszczególnych rzeczy na blogu. Zalecam przeczytać oba, żeby być na bierząco ze zmianami, ale łaskawie, jako dobra alfa, wypiszę to, co najważniejsze:
  • Od teraz obowiązuje typowy dwumiesiąc, czyli podsumowanie pojawia się co dwa miesiące (Mechanika)
  • Administracja będzie wrzucać formularze i opowiadania raz, dwa razy w tygodniu, w dni dogodne dla nich, zamiast wrzucać od razu po otrzymaniu (Regulamin)
  • Opowiadania można wysyłać tylko przez maila lub formularz Google, ale została dodana opcja pisania wątków na Discordzie (Regulamin)
  • Zaczęliśmy dbać o prawa autorskie i teraz każdy obrazek musi mieć podanego autora. Koniec z obrazkami z Pinteresta 👀 (Regulamin)
To by było na tyle, tak sądzę? Resztę doczytacie na regulaminie i mechanice.

Dodane nowe strony

Ta sekcja tyczy się tylko stron, których nie było w Koi Paradise 1.0 pod żadną postacią. Wymienię je bez opisów, bo za dużo by tego było:
  • Postacie niezależne
  • Fauna i flora
  • Zadania
  • Czarny rynek
  • Kalendarz
  • + strony, które powstały poprzez rozdzielenie starych stron

I jeszcze zawinięcie starych spraw...

Takie mini szybciutkie podsumowanie opowiadań, które zostały opublikowane tuż przed lub w trakcie przerwy technicznej:
  1. Akahita zdobyła 3445 słów, wliczając w to opowiadanie pisane masowo oraz własne opowiadanie.
  2. Drugie miejsce otrzymał Feliks, 3282 słów, oprócz wspólnego opowiadania w trakcie przerwy napisał własne.
  3. Trzecie miejsce zajmują wspólnie: Akhifer, Leon i Tenebrae, którzy dzielą się opowiadaniem konkursowym.
Niemal wszyscy członkowie zgłosili chęć pozostania w ławicy, a postaciami, które pożegnaliśmy w związku z przeprowadzką, są: Quetzal, Vivierith oraz Svitaj. Żegnajcie i powodzenia na dalszej rzece życia!
Jedyną serią, jaka będzie oficjalnie kontynuowana, jest "Wszyscy Kochają Akhifer".


A więc - witamy!

Witamy i serdecznie zapraszamy! Od dzisiaj na nowo będą publikowane wszystkie wysłane opowiadania oraz formularze, będą pojawiać się podsumowania, a blog będzie aktualizowany w miarę upływu czasu. Dla Koi Paradise nastała nowa era i miejmy nadzieję, że potrwa jak najdłużej. Chwała Koi Paradise! Czy coś tam~

— Wasza kochająca alfa Akhifer


24 grudnia 2023

Od Feliksa CD. Akhifer - "Wszyscy kochają Akhifer" cz.13

W małej, spokojnej zbiornikowej społeczności, w falistej rzeczywistości, wśród przyjaciół parzących się krążkopławami i wrogów pływających do góry brzuchem, żył sobie beztrosko szeregowiec Feliks. Zawsze zdrów, wesół, gotów nieść pomoc słabszym i potrzebującym, ot, cały Feliks. Był bardzo szanowany przez pozostałe ryby, zarówno młode jak i stare, za swoją odwagę i poświęcenie dla dobra wspólnoty. Pewnego dnia, kiedy słońce przyjemnie grzało wodę, Feliks postanowił odpocząć w cieniu wodnej roślinności. Zawisł w wodzie pod starym wodorostem o drżących częściach liściokształtnych, które zdawały się opowiadać historie minionych lat. Nagle zza kępy roślinności wyłoniła się alfa. To znaczy, admirał. To znaczy alfa okrutnie zniesiona z tronu przez złe karpie, targnięta ku przepaści przez ciemne siły, która jednak niczym Feliks, tfu, feniks z popiołów odrodziła się jako (póki co) wzorowy obywatel. A na imię jej było Akhifer. Jej łuski iskrzyły złotem, a oczy błyszczały niczym gwiazdy. Znana była to istota w całej społeczności, jako ryba o wyjątkowym uroku i sprytnej naturze. Gdy Feliks spojrzał na nią, serce jego zabrzmiało głośniej, a płetwy zdawały się poruszać zgodnie z rytmem muzyki, rytmem iście dzikim, jak polonez z Pana Tadeusza lub szalona poleczka z Opoczna.

Zaczęła rozmawiać z nim o życiu, o przygodach i marzeniach. Historie Akhifer przyprawiały go o śmiech i zamyślenie nad sensem żywota, a jej perlisty głos stał się mu cenniejszy niż najdroższe wytwory małży. Stopniowo zaczęli spędzać ze sobą coraz więcej czasu razem, dzielili się radościami i troskami.

Jednak los chciał, że społeczność karpi była pod opieką Jitonga, Tenebrae. Ten szlachetny karp pełnił rolę duchowego przewodnika, udzielając rady i sprawując ceremonie rodzinne. A przynajmniej tak się Feliksowi zdawało, nie miał bowiem lepszego pomysłu na to, do czego mógłby przydać się światu tak bezużyteczny skąposzczet. Kiedy Jitong dowiedział się o uczuciach, budzących się do życia między Akhifer a Feliksem, postanowił podjąć interwencję.

Karp ksiądz Tenebrae zorganizował spotkanie z Feliksem, wyrażając swoje obawy dotyczące potencjalnego związku. Próbował przekonać Feliksa, że powinien on skupić się na swoich szeregowczych obowiązkach, a uczucia do Akhifer bezwzględnie stłumić. Tenebrae przedstawiał argumenty zgodne z tradycją zbiornikowej społeczności, próbując przekonać Feliksa, że jego miłość jest nieakceptowalna.

Jednak Feliks, mimo bezsprzecznego szacunku do Jitonga, nie mógł zlekceważyć głosu swojego serca. Postanowił bez względu na wszystko stanąć w obronie swojej miłości do Akhifer. Wspólnie zdecydowali, że będą się wzajemnie wspierać i troszczyć o swoje uczucia, niezależnie od tradycji czy społecznych oczekiwań.

Historia Feliksa i Akhifer stała się jedną z tych, które przekazywano z pokolenia na pokolenie, ukazując, że miłość nie zna granic, nawet w świecie karpi. Surowy Jitong Tenebrae z czasem zaczął rozumieć, że miłość, przyjaźń oraz okazywanie wsparcia innym są wartościami równie ważnymi co tradycja i zasady społeczne. Zbiornik zaczął otwierać się na różnorodność, ucząc się tolerancji i akceptacji od swoich bohaterów, Feliksa i Akhifer.


- Feliks!

Karp ziewnął, zamruczał, przetarł oczęta płetwami i rozejrzał się w poszukiwaniu tego, kto zakłócił jego spokój. To tylko stara znajoma, Akahita.

- Czegooo!

- Wstawaj w końcu, cały dzień prześpisz! - Z oddali zamachała płetwą. - Akurat przepływałam, pomyślałam, że zerknę czy jesteś w domu, ale pewnie ty już dawno w pracy, a tu taki klops!

Czerwony karp otrząsnął się z resztek snu i wypłynął na spotkanie przyjaciółki.

- Oj drzesz się niepotrzebnie... miałem taki piękny sen. Wiesz, Akhifer rozmawiała ze mną ostatnio.

- I co mówiła?

- Eee... - Szeregowy nieśmiało złączył płetwy. Wolałby opowiedzieć coś zupełnie innego, ale wreszcie rzucił tylko - o tym całym... Jitongu, Tenebrae mówiła. Że to podobno straszny łajza. Przez niego plotkują o mnie w całym Zbiorniku!

< Tenebrae? Akhifer? >

(seria "Wszyscy kochają Akhifer" zostanie przeniesiona do nowej ławicy)